Czy warto zatrudniać pracowników z Ukrainy? – doświadczenia pracodawców

05/02/18

Powszechnie panującym problemem, o którym w większości firm się dużo rozmawia i  któremu się przeciwdziała są braki w obsadzie pracowników na różnych szczeblach organizacji. Firmy szukają różnych rozwiązań miedzy innymi:

  • wzrost wynagrodzeń,
  • interesujące pakiety socjalne,
  • możliwość rozwoju zawodowego
  • i wiele innych.
Niestety, w wielu obszarach Polski takie rozwiązania są już nieskuteczne. Wynika to z prozaicznej przyczyny: brakuje ludzi do pracy. Rejonem, w którym często robię szkolenia  jest powiat bielski. Oficjalnie podaje się, że bezrobocie sięga 6.9% (sierpień 2016). Nieoficjalnie szacuje się, że bezrobocie na stanowiskach robotniczych jest poniżej 1%. Z czego to wynika? Kilka przyczyn, które powodują problem z pozyskaniem pracowników do pracy w przemyśle i gospodarce magazynowej:
  • godziny pracy – bardzo ważny element dla kobiet, które nie maja możliwości pozostawienia dziecka pod opieką. Spotkałem się z firmą gdzie otwarto przedszkole funkcjonujące 24 godziny na dobę,
  • system zmianowy – współpracuję z klientem, który zmienił system dwuzmianowy na trzyzmianowy co spowodowało, że z firmy odeszło 19% pracowników w pierwszych trzech miesiącach,
  • warunki pracy – praca na zewnątrz, hałas czy zapylenie,
  • duża ilość pracowników a zwłaszcza z wykształceniem wyższym szuka pracy „za biurkiem”, a nie fizycznej. Szacuje się, że ilość młodych osób z wyższym wykształceniem w tym roku osiągnie 50%.
 Przy takiej sytuacji na rynku pracy wielu pracodawców szuka możliwości zatrudniania pracowników z zagranicy. Obecnie najczęściej są to robotnicy z Ukrainy.

Rozmawiając z przedstawicielami firm można zauważyć, że generalnie opinia jest pozytywna na taką formę radzenia sobie z kryzysem na rynku pracy. Jako główne plusy  tego rozwiązania wskazują:

  • Dobrze wykwalifikowani podstawowi robotnicy – Ukraina technologicznie jest daleko za Polską i nie należy oczekiwać, że dostaniemy pracowników, którzy będą potrafili obsługiwać obrabiarki sterowane numerycznie ale będą to specjaliści, którzy znają specyfikę pracy na produkcji lub magazynie.
  • Łatwi w pozyskaniu – wśród stanowisk podstawowych jest dość duży wybór pracowników.
  • Chcą jak najwięcej zarobić podczas czasowego zezwolenia na pracę w Polsce – dużą korzyścią jest chęć maksymalizacji zarobków w okresie sześciu miesięcy. Pracownicy chcą jak najwięcej zarobić więc należy zapewnić im 12 godz. dziennie + 8 godz. w sobotę. Nie ma u nich problemu z nadgodzinami i sobotami pracującymi.
  • Konkurencja dla polskich pracowników – wielu klientów zauważyło, wzrost motywacji wśród polskiej załogi, ponieważ czują konkurencję. Jest wielu pracowników, którzy mają poczucie, że są niezatapialni ponieważ firma ma problem z rekrutacją nowych pracowników. Skutkuje to zwiększeniem postawy roszczeniowej względem pracodawcy w zakresie wynagrodzeń oraz mniejszą dyscypliną pracy. Jest wielu szefów, którzy wolą przymknąć oko na negatywne postawy swoich pracowników ponieważ i tak są lepsi niż nowi.

Problemy płynące z zatrudniania pracowników z Ukrainy:

  • Bariera językowa – wielu szefów zarządza zespołami, z którymi może się porozumieć tylko poprzez tłumacza, który wielokrotnie sam ma problemy z językiem technicznym. Ku mojemu zdziwieniu jest nieliczna grupa firm, która kieruje swoich szefów na szkolenia językowe.
  • Problem ze znalezieniem robotników na bardziej wymagające stanowiska (brak wiedzy na temat nowoczesnych technologii) – trzeba pamiętać, że Ukraina technologicznie to nasze lata 80-te i nie należy liczyć na wykwalifikowaną siłę roboczą.
  • Ograniczenie gdy szkolenie pracownika na stanowisku pracy zajmuje więcej czasu – czasowy pobyt pracownika z Ukrainy trwa 6 miesięcy i jeżeli potrzebujemy duży okres na wyszkolenie go to może się to nie opłacać. Wielu z pracowników deklaruje, że wróci ponownie za 3 miesiące ale wielokrotnie tak się nie dzieje.
 Co może powodować rotację pracowników:

Pośrednik pracy – krytycznym punktem w uruchomieniu w firmie pracowników z Ukrainy jest znalezienie dobrego pośrednika, który będzie spełniał poniższe warunki:

  • zagwarantuje odpowiedni poziom wynagrodzenia pracownikom – trzeba to dopilnować w umowie ponieważ było wiele przypadków gdy do kieszeni naszego pracownika trafiały grosze z płaconych wynagrodzeń,
  • odpowiednie wynagrodzenie – pracownicy przyjeżdżają do Polski, żeby zarobić i jeśli trafią do firmy, w której ich poziom płac będzie niski to należy liczyć się z rotacją. Na Ukrainie wynagrodzenie 150 USD jest określane jako dobre. Wyjeżdżając za granicę oczekujemy sowitego wynagrodzenia za rozłąkę z krajem. Z informacji jakie uzyskałem od firm wynika, że jeżeli pracownik z nadgodzinami zarobi ok. 2300 zł netto to rotacja zdarza się sporadycznie. Mało tego, wielu z pracowników wraca, co daje nam oszczędność pod postacią szkolenia pracownika,
  • warunki pobytu – można zagwarantować w umowie standard pobytu naszych pracowników. Jako ciekawostkę powiem, że zaczynają się pojawiać hotele robotnicze opłacane przez pracodawców.

Nastawienie pracowników z Polski – podczas warsztatów pojawiają się wielokrotnie opinie, że pracownicy z Ukrainy zabierają nam pracę. Utrzymywanie takiego nastawienia wśród załogi a zwłaszcza podsycanego przez przełożonych może doprowadzić do postaw agresywnych ze strony polskich pracowników. Bardzo ważne jest, żeby przygotować firmę do pracy z obcokrajowcami oraz wskazać wartość dodaną wynikającą z ich pracy dla organizacji jak również dla nich samych.

 Jak sami Państwo widzicie wiele przemawia za zatrudnieniem pracowników z Ukrainy. Jeżeli znajdzie się rzetelny pośrednik, odpowiednio przygotujemy załogę i zadbamy o odpowiedni poziom płac to możemy liczyć na sukces przy obecnym kryzysie na rynku pracy.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*